Polacy mają zdolność do gloryfikowania zagranicznych produktów. Mytek jest najlepszym przykładem, że Polak potrafi. Głównym konstruktorem jest Pan Michał Jurewicz, firma mieści się w USA a produkcja odbywa się w… Polsce. Mytek posiada rodowód studyjny i z tych kręgów się wywodzi. Obecnie urządzenia podbijają rynek konsumencki ze względu na bardzo dobrą relację jakość/cena. Miałem okazję poznać prawie całą ofertę i znajdziecie w niej zarówno “słodkie brzoskwinie jak i zgniłe jabłka”. O tym oczywiście dowiecie się wyłącznie z recenzji Waszego ukochanego Szymonfabera.

Mytek Manhattan 2 jak wskazuje nazwa to odświeżona wersja przetwornika C/A wyposażonego w najbogatszej wersji w przedwzmacniacz słuchawkowy, regulację głośności, przedwzmacniacz gramofonowy, streamer z pełnym wsparciem roon audio oraz MQA. Jednym słowem kombajn, do którego wystarczy podłączyć wzmocnienie i kolumny. Osobiście dodałbym do zestawu osobny przedwzmacniacz liniowy ponieważ regulacja głośności niestety degraduje brzmienie, zwłaszcza przy cichym słuchaniu. Na tym tle regulacja znana z dCSa pozostaje niedościgniona.

Wykonanie, biorąc pod uwagę cenę około 25 000zł naprawdę na światowym poziomie. Bardziej przywodzi na myśl wysokiej klasy elektronikę hi-end niż element studyjny. Front wykonany z frezowanego w fikuśny sposób aluminium, nadającego urządzeniu unikatowego stylu. Przyciski w podobnej formie, bardzo dobrze spasowane z obudową. Gałka wielofunkcyjna (służy również jako włącznik), o klasycznym wyglądzie. Brak opisów klawiszy zmusza do sięgnięcia po instrukcję przy pierwszym włączeniu. Góra z logo firmowym oraz otworami wentylacyjnymi. W środku komponenty znakomitej jakości, podwójny transformator zasilający, pojemność kondensatorów zasilających Nichicon zawstydziłaby niejeden wzmacniacz. Osobne płytki z modułem sieciowym oraz gramofonowym. Płytki oraz montaż wykonany schludnie i starannie. Na wyposażeniu zegar Femto Crystek. Kość przetwornika to znany układ Sabre ES9038PRO.

Urządzenie sprawdzałem w konfiguracjach z zewnętrznymi transportami CD poprzez połączenie AES/EBU (opis modeli na stronie głównej) oraz plików (dCS Vivaldi Upsampler Plus) oraz jako samodzielne źródło cyfrowe sterowna z roon audio, podłączone do sieci LAN czyli mojego NASa Qnap z zasilaczem liniowym. Używałem kabli LAN CAT8 (standard komputerowy) oraz Wireworld Platinum Starlight. Wpływ kabli LAN na dźwięk marginalny więc spokojnie możecie oszczędzić kilka tysięcy na tym przewodzie, stosując dobrej klasy kabel komputerowy. Dodatkowo wpiąłem mój zegar rubidowy ponieważ przetwornik umożliwia taką opcję. Gniazda zegarowe mogłyby być złocone, przydałoby się osobne wejście na zegary 44,1khz i 48khz. Mytek posiada zarówno zbalansowane i niezbalansowane wyjścia co pozwala podłączyć go w dowolnych konfiguracjach. Otrzymujemy większość najbardziej potrzebnych wejść cyfrowych z USB, AES/EBU, SPDIF, LAN na czele. W moim zestawieniu najlepiej wypadł jako samodzielne źródło cyfrowe sterowane z roona. Podłączenie znacznie lepszych jakościowo transportów w niewielkim stopniu wpływało na poprawę brzmienia.

Brzmienie:

Mytek Manhattan 2 to urządzenie dla doświadczonego audiofila, nie rzuca na kolana przy pierwszym kontakcie. Wymaga dość starannego doboru komponentów towarzyszących. Dla wielu osób “ostry i suchy SABRE” oraz rodowód studyjny może budzić niepokój o ilość i jakość wysokich tonów. I tutaj Was zaskoczę to bardzo stonowane górą pasma urządzenie. Powściągliwość w tym zakresie może nawet powodować pewien niedosyt. Osoby przyzwyczajone do rozbuchanej góry Exogala czy wielu wynalazków z Chin na Sabre będą zaskoczeni. Góra jest dość spokojna, posiada jednak wystarczającą ilość informacji przestrzennych i wybrzmień. Sporo jeszcze brakuje do Bartoka czy Debussego ale w tej kwocie to uczciwy kompromis. Dlaczego kompromis zapytacie? Ponieważ producent w mądry i przemyślany sposób ujarzmił przetwornik SABRE 9038PRO. Góra sprawia wrażenie płynnej i wystarczająco rozdzielczej, suchość została okiełznana ale troszkę więcej barwy i wyrafinowania byłoby pięknym ukoronowaniem jej możliwości. W jednym czasie mam na odsłuchu 11 przetworników! Powiem, że dość chętnie wracałem do Myteka, chociaż do analogowego klimatu Nagry jeszcze mu troszkę brakuje. Plany są rysowane bardzo poprawnie, szerokość i głębokość sceny nie budzi zastrzeżeń w tej kategorii cenowej. Wszelkie informacje przestrzenne, lokalizacja muzyków oraz instrumentów są poprawne. Góra pasma płynnie przechodzi w średnicę posiadającą podobne cechy. Środek jest gładki i przyjemny w odbiorze. Nie ma zbędnych wyostrzeń czy przerysowania jakiegokolwiek podzakresu. Całość pozostaje rześka i posiada świetny rytm, tempo i werwę. Od strony technicznej nie ma się do czego przyczepić. Brakuje jedynie lepszej barwy i nasycenia tego podzakresu. Delikatna szarość co pewien czas przebija się z dźwięku nie pozwalając całkowicie oszukać się kreacji muzycznej tego urządzenia. Brakuje mi szczypty więcej emocji, która sprawia że łezka w oku sama się kręci podczas chłonięcia swoich ulubionych kompozycji. Barwowo to neutralny typ, całkowicie akceptowany w tym zakresie cenowym. Ewidentnie najlepszą częścią tego urządzenia jest bas. Rytmika i dynamika jest doskonała. Zwłaszcza wyższy i średni bas posiada genialną energetykę. Kreuje cały spektakl muzyczny i zachęca do odkręcania gałki głośności. Wrzućcie na tapetę ulubione kawałki rockowe czy popowe a zobaczycie Myteka w swoim żywiole. Wreszcie otrzymałem właściwy kontur gitary basowej, perkusista odzyskał wigor i z pełną radością wybijał kolejne nuty. Wysokość tonalna, szybkość ataku powoduje, że nóżka sama przytupuje. Nawet braki barwowe byłem w stanie wybaczyć. To urządzenie pokazuje, że chce się żyć a sens muzyki opiera się na rytmie. Można narzekać, że niski bas nie jest już tak doskonały może troszkę odchudzony ale nie ma urządzeń doskonałych. Mytek Manhattan 2 to zaskakująco porządne urządzenie, które ożywi Wasz niemrawy system. Jeśli macie zamiast strun basowych węże strażackie to jest wybór dla Was. Osobiście widziałbym go w towarzystwie dość odważnych górą kolumn z nieco leniwym basem i dobrym nasyconym środkiem. Z barwną lampą SET czy klasycznym A-klasowcem również będzie mu po drodze. Pamiętajcie, że w tej kwocie otrzymujecie kompletne źródło sygnału obsługujące większość dostępnych formatów muzycznych. Od Szymonfabera mocne 4+, przetwornik wart sprawdzenia w swoim zestawie. Dajcie mu jedynie trochę czasu na aklimatyzację.

Specyfikacja techniczna:

Konwersja: PCM do 384 kHz, 32 bit, MQA ®, native DSD do DSD256, DXD, zakres dynamiki 130 dB.

Dekoder wysokiej rozdzielczości MQA: wbudowany sprzętowy dekoder certyfikowany przez  MQA ®

Wejścia cyfrowe: USB2 Class2 (OSX, Linux: wszystkie formaty bez sterowników), AES/EBU (PCM do 192 kHz, do DSD64 DOP), 2x S/PDIF (PCM do 192 kHz, do DSD64 DOP), Toslink/ADAT, 2x S/PDIF (PCM do 192 Hzk, do DSD64 DOP), SDIF3 DSD do DSD256

Wejścia analogowe: RCA Line In przełączane do Phono z opcjonalną kartą wejścia gramofonowego Phono Card, druga para RCA Line In, trzecia para XLR symetryczne Line In.
Sygnał z wejść analogowych jest przekazywany minimalną, najkrótszą drogą do supernowoczesnego tłumika i prosto do wyjścia analogowego oraz wyjść słuchawkowych.

Wyjścia analogowe: RCA, symetryczne XLR, działające symultanicznie, o oporności 50 Ohm

Wyjścia słuchawkowe: referencyjny wysokonapięciowy wzmacniacz słuchawkowy, 500 mA, 6 W, 0 Ohm impedancji wyjściowej. Podwójne wyjście słuchawkowe na złączach typu ‘jack’ pozwalające napędzić nawet najbardziej wymagające słuchawki. Słuchawki symetryczne podłączane za pomocą opcjonalnej przejściówki.

Wbudowany tłumik: wybór pomiędzy analogowym, skokowym, o jednostce zmiany 1 dB dla wyjścia liniowego oraz słuchawkowego, cyfrowym 32 bit o skoku 1 dB lub purystyczną opcją ‘bypass’ pomijającą tłumik.

Zegar: ‘Mytek Femtoclock Generator’ 0.82 ps wewnętrznego jitteru, wejście i wyjście Wordclock, pozwalające na współpracę wielu jednostek w ramach systemu wielokanałowego, w tym także w DSD.

Funkcja rejestracji audio ze źródeł cyfrowych: Wszystkie wejścia cyfrowe mogą być przekierowane do komputera poprzez USB, co pozwala na odczyt cyfrowych źródeł jak płyta CD i zapis audio w postaci pliku.

Pilot: dołączony, uniwersalny, firmy Apple.

Firmware: upgrade za pomocą panelu programowego, poprzez złącze USB (PC i Mac).

Opcjonalna karta przedwzmacniacza gramofonowego: referencyjny przedwzmacniacz współpracujący z wkładkami MM i MC z customowym transformatorem o niklowym rdzeniu, włączany za pomocą przekaźnika. Oporność wejściowa, przekładnia transformatora, korekcja RIAA i wybór poziomu sygnału także są przełączane za pomocą przekaźników, dzięki czemu mogą być zmieniane za pomocą pilota. Karta jest dostępna opcjonalnie i może być zainstalowana przez użytkownika.

Opcjonalna karta sieciowa WiFi ‘Roon Ready’: pozwala zamienić Manhattana 2 w streamer sieciowy pracujący z sygnałem maksymalnym 24/192 kHz oraz DSD64, kompatybilny z Roon, AirPlay, DLNA.UpnP, Spotify Connect, iOS, Android

Wymiary: 432 x 267 x 50 mm

Waga: 8kg

NA KONIEC DRUŻYNA “MAJTKÓW”. Test tańszych modeli kiedyś dojdzie do skutku 🙂

Drużyna “MAJTKÓW”

16 komentarzy

  1. Na tym forum to grasują mistrzowie diy co sami dłubią hiendy typu zlampizowany soekris albo kolumny z szafki nocnej. Szczytem marzeń jest hypex w obudowie Unitry. Na olx całe góry audiosynergii itp dziadostwa dla naiwnych. Problem, że Ci ludkowie nigdy nie słyszeli systemu wysokiej klasy. Żal im ściska 4 litery bo ich nie stać na prezentowane tu sprzęty. Taka jest prawda.

    Sonik1989
  2. Panowie i Panie proszę o wpisy dotyczące prezentowanych urządzeń lub przynajmniej sfery audio. Nie przenośmy tej zgniłej atmosfery z w/w miejsca. Mój blog ma na celu dostarczyć możliwe obiektywnej wiedzy na temat urządzeń audio z wyższej półki. Wycieczki interpersonalne i wszelkie niesnaski zostawmy przed drzwiami.

    Szymon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.