Chord Hugo2 rozpalił Wasz apetyt na więcej Chorda w Chordzie. Idąc za Waszymi prośbami Szymonfaber wziął “na warsztat” droższego brata Hugo TT2. To już dość poważny pułap cenowy. Jak wypadnie ten model, przekonacie się czytając poniższy tekst.

Budowa:

Chord Hugo TT2 to niewielkich rozmiarów pudełeczko, starannie wycięte z kawałka aluminium. Jest wyraźnie większy od niższego modelu Hugo2 ale do “normalnej” wielkości standardowych komponentów audio jeszcze bardzo daleko. Na przedniej ściance producent umieścił złącza słuchawkowe, oraz 3 przyciski do włączania i obsługi pokładowego menu. Do komunikacji z użytkownikiem służy również podświetlana kulka, umieszczona we wgłębieniu oraz diody widoczne przez “okienko” w górnej pokrywie. Widoczna kuleczka służy jako pokrętło i w równie infantylny sposób jak w tańszym modelu informuje użytkownika ferią kolorów o nastawach głośności czy załączonym źródle. Tego typu tęczowe rozwiązania może spodobają się dzieciom w przedszkolu, u mnie wywołały odwrotny efekt. W zestawie otrzymujemy wtyczkowy zasilacz za przysłowiowego dolara i tandetny plastikowy pilot za 10 centów. Opowieści producenta o superkondensatorach wewnątrz mających dostarczyć olbrzymie pokłady nieskrępowanej, czystej energii jakoś smutnie kontrastują z rzeczywistością. Zarówno z zewnątrz jak i w środku przetwornik Chorda TT2 nijak nie zdradza swej mocno wygórowanej ceny dochodzącej do 20 000zł. Na tylnej ściance znajdziemy (wreszcie) wyjścia zbalansowane. Z wejść cyfrowych mamy do dyspozycji BNC, optyczne i USB. Gdzie się podziało AES/EBU i klasyczny spdif z gniazdem RCA, czyli najczęściej używany standard tego nie wie nikt… Miejmy nadzieję, że dźwięk zrekompensuje braki konstrukcyjne.

Brzmienie:

Niestety nie mam najlepszych wieści. Spodziewałem się znacznego postępu w stosunku do Hugo2 a mamy raczej skok w bok.

Po dwa razy droższym przetworniku oczekuję lepszej barwy, dociążenia, gładkości i dynamiki. Za wiele z moich życzeń się nie ziściło. Góra pasma jest dużo bardziej odważna niż w Hugo 2, to słychać natychmiast. Wysokich tonów jest więcej, przestrzeń jest lepsza ale niestety kosztem gładkości przekazu. Wysokie tony i wyższy środek został podkreślony, co wpływa na poprawienie ataku oraz separację instrumentów ale po drodze zgubiła się gładkość i analogowy klimat. Góra atakuje raczej ilością a nie jakością, wysokie tony bywają męczące i jednorodne. Wybrzmieniom ewidentnie brakuje wykończenia i różnorodności. Dźwięki skrzypiec, “przeszkadzajki” czy talerze są przybrudzone, mocne ale matowe i martwe. Barwa ponownie kuleje, Chord postawił na ilość a nie jakość. Tak prymitywny sposób prezentacji najwyższych składowych przywodzi na myśl raczej tańsze konstrukcje na Sabre z kraju Środka niż dojrzały dźwięk, doświadczonego producenta. Góra nijak nie kontrastuje z równie utwardzonym i nieprzyjemnym wyższym środkiem. Wokale są zdecydowanie zbyt wyblakłe barwowo, ostre i przerysowane. Próba uzyskania lepszej przestrzeni, namacalności i ataku skończyła się porażką. jest wyrazistość, świetna artykulacja, bardzo dobre pozycjonowanie dźwięków średnicy na scenie ale esencja muzyki gdzieś zniknęła. Testując Chorda bezpośrednio po Nagrze, dźwięk wydaje się szary, ostry i nieprzyjemny. TT2 nie wie co to płynność czy emocje, to techniczna zabawka dla małolata otępionego najnowszymi reklamami i przesterowaną muzyką. Niższy środek zdecydowanie zbyt mało dociążony o podobnym bezpłuciowym klimacie. Jedynie bas nieco ratuje prezentację, pozostaje przyzwoicie dynamiczny z niezłym atakiem. Posiada co prawda nienaturalny “gumowy” sznyt niepozwaląjacy rozkoszować się barwę naturalnych instrumentów ale do techno i nowoczesnej elektroniki pewnie się nadaje. Zapytam producenta gdzie jest barwa, gdzie są emocje? Bas ma większą siłę niż w niższych modelach, potrafi uderzyć niżej i mocniej. Symfonika posiada lepszą podbudowę i masę ale brzmi nienaturalnie, sztucznie i plastikowo. Dźwięki fortepianu Jarretta to jakaś porażka. Mój ulubiony koncert w Kolonii był nie do przebrnięcia z tą pierdółeczką Chorda. Może fani Yello z syntetycznym basem dadzą mu szansę, u mnie poległ z kretesem. Mam w swojej kolekcji zabawki za 3-5kzł, które brzmią zdecydowanie bardziej satysfakcjonująco…

Gigantyczna ilość reklam, Chordy wyskakujące z każdego zakątka internetu, dziesiątki aukcji i przecen dają do myślenia. 20 000zł za dźwięk Chorda TT2 to żart z klienta i audiofila. Szymonfaber daje dwóję na szynach temu urządzeniu. Nie udało mi się w żadnym zestawieniu (5 par kolumn) osiągnąć satysfakcjonującego rezultatu. Dodam, że używałem barwne i dociążone konstrukcje. Co się stanie po wpięciu w system oparty o popularne jazgotniki aż strach pomyśleć.

Dane techniczne:

– Zakres dynamiki 127dB
– Poziom szumu 4 μV, ważony ‘A’ (wzmocnienie: high), 1,7 μV, ważony ‘A’ (wzmocnienie: low) modulacja szumem tła – niemierzalna
– Zniekształcenia 0.00008% @ 2.5 V 300Ω; 0.00016% @ 6 W 8Ω
– Napięcie wyjściowe (zbalansowane) (@1% THD) 1.15 W RMS 300Ω; 18W RMS 8Ω
– Napięcie wyjściowe (niezbalansowane) (@1% THD) 288 mW RMS 300Ω; 7.3 W RMS 8Ω
– Impedancja wyjściowa 0.042Ω
– Wymiary 235 x 223 x 46 mm
– Waga 2,53kg

11 komentarzy

  1. To powiem tak ,skoro bierze Pan na warsztaty odsluchowe dwa urządzenia ze stajni Chord ,to warto by było postarać się o ten najdroższy Dave..Było by to fajne dopelnienie. Ja osobiście mam tak mieszane uczucie ,co do wygladu tychże urządzeń, że naprawdę Chord ,musiał by pokazać wspaniałą jakość dźwięku. Pozdrawiam i zniecierpliwoscia czekam na sprawozdanie z tt2. . I Jeszcze jedno. Posada Naim ndx i powoli rozglądam się za czymś innym.A trzeba uważać! ! szybko starzeją się tego typu urządzenia.

    Anonim
  2. Witam
    Bardzo słabo, myślałem że to będzie konkretny dac a tutaj takie rozczarowanie, to brzmieniowo pewnie Qutest wypadnie znacznie lepiej.
    Panie Szymonie jest szansa na test La Voce S3? To ponoć super brzmiący dac R2R, cenowo jeszcze w miarę przystępny, ciekawe jakby Pan go ocenił.
    Pozdrawiam

    Łukasz
    1. W dzisiejszej prasie i płatnych testach każdy produkt jest “super brzmiący”. Właśnie w celu weryfikacji płatnej poezji recenzenckiej powstał mój blog. Wpisuję na listę ten daczek Aqua. Jak trafi się okazja to przetestuję.

      Szymon
  3. Dzięki. A był czas że rozgrzali emocje aż do czerwoności. Marzenie o hiendzie. Czekam na objawienie do 20k.na Bartoka mnie nie stać. Proszę się postarać. Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam.

    Anonim
  4. Sam chętnie przygarnąłbym Bartoka ale cena zwala z nóg 🙂
    Myślę że sporo osób jest na tym blogu i ceni sobie Pana recenzję, zatem można już TT2 wykreślić ze swojej listy. Jak jeszcze polegnie Aqua to nie pozostaje nic innego jak sprzedać auto i kupić Bartoka 🙂
    Pzdr.

    Łukasz
    1. Panie Łukaszu nie jest tak źle. Są na rynku starsze lub mniej znane urządzenia, które grają na wysokim poziomie i nie kosztują czapki pieniędzy. Podstawą jest dopasowanie do posiadanego zestawu audio. Nie jestem w stanie opisać na blogu wszystkich przetworników, które gościły w moim systemie. W razie pytań służę pomocą. Adres email podany na górze strony.

      Szymon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.