Po około roku słuchania VTL S-400 w różnych konfiguracjach i porównywania go z bardzo dobrymi wzmacniaczami, zbliża się wielkimi krokami test S- 400. W przypadku tego urządzenia zmierzyłem się między innymi z ambitnymi celami technologicznymi jakie postawił sobie VTL projektując ten wzmacniacz. Wystarczy chociażby wspomnieć o zastosowaniu takich rozwiązań jak autobias każdej lampy, miękki start podczas cyklu uruchamiania. Stale monitoruje również lampy i jeśli zostanie wykryta usterka, wskazuje która lampa jest niesprawna. A skończywszy na tak ważnym z punktu bezpiecznej eksploatacji elemencie jak wykrywanie i wskazywanie na wyświetlaczu kilku rodzajów usterek. Więcej o zaawansowaniu technicznym i przede wszystkim walorach brzmieniowych tego 100 kilogramowego kolosa już niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.