Po raz kolejny w ręce Szymonfabera trafia przetwornik Chord, tym razem niedrogi Qutest za niecałe 6000zł. Jak wypadł na tle droższych braci?

Chord Qutest, podobnie jak jego firmowi bracia to niewielkich rozmiarów kosteczka o wadze 2-3 większych czekolad. Za wagę w głównej mierze odpowiada solida i estetyczna obudowa z frezowanego aluminium. Elektroniki w środku jak na lekarstwo a dołączony zewnętrzny zasilacz to najtańszy wtyczkowy wynalazek z Chin za przysłowiowego dolara. Zestaw wejść niezwykle skromny 2xBNC, 1 x Toslink oraz USB. Wyjście jedynie niezbalansowane w formacie RCA. Z ważniejszych informacji Qutest utracił możliwość sterowania głośnością. Ma jedynie możliwość ustawienia napięcia wyjściowego (1V, 2V lub 3V) co pozwala na lepsze dopasowanie czułości przy współpracy ze wzmacniaczem zintegrowanym.

Brzmienie:

Najlepszym elementem tego pudełeczka Chorda jest dosyć dobra równowaga tonalna. W przeciwieństwie do droższego brata TT2 nie stara się udowodnić niemożliwego. Góra pasma jest poprawna w tej cenie, posiada wystarczającą rozdzielczość i nośność. Wybrzmienia mogłyby być lepsze ale mocne 4 się należy. Scena jest znacznie płytsza i węższa niż w urządzeniu odniesienia (stosowałem dCS Debussy zamiennie z dCS Bartok). Wysokość i umiejscowienie artystów na scenie poprawne. Wielkość instrumentów nieco przekłamana (zbyt małe lub zbyt chude) w stosunku do rzeczywistości. Zadowalająca jest gładkość, która pozwala na dłuższy odsłuch bez większego zmęczenia. Uporczywe głoski “syczące” nie występują w nadmiernej ilości ani nie są wyeksponowane. Góra spójna i dobrze zespolona z środkiem. Na średnicy niestety zbyt wiele się nie dzieje. Barwa oraz nasycenie to ponownie pięta Achillesowa. Jest poprawnie, w miarę neutralnie ale nieco szaro i płasko. Brakuje lepszej gradacji planów i więcej “ciała”. Wokaliści brzmią w sposób zadowalający, bez większych błędów i wpadek ale zbyt mało wciągająco. Przekaz dosyć szybko się nudzi. Jak dla mnie zbyt płasko i jednostajnie. Na plus zasługuje przyzwoita dynamika zarówno wyższej jak i niższej średnicy. Przetwornik bardzo dobrze utrzymuje rytm i zadane tempo. Nawet przy “mocniejszych” kawałkach nadąża za zarejestrowanymi wydarzeniami. W gęstych realizacjach wkrada się co prawda niewielki chaos ale w cenie do kilku tysięcy złotych dużo lepiej nie będzie.

Poprawną rytmikę utrzymują o dziwo nawet niższe składowe. Co prawda o przyzwoitej jakości można mówić jedynie w kwestii wyższego i średniego basu. Najniższe oktawy zostają znacznie odchudzone, brakuje im siły i wypełnienia. Daje o sobie znać bardzo kiepskie zasilanie. Wielkie składy symfoniki to zbyt wiele jak na tak małe serduszko. Bas, zwłaszcza z wyższego zakresu pozostaje za to narowisty i naprawdę dobrej jakości. Jest wystarczający kontur, werwa i gradacja tonalna. Nawet lekkie osuszenie barwy nie jest w stanie powstrzymać wysokiej oceny tego podzakresu. Bas średni nie jest już tak wysokiej próby ale nadal 4+ to wysoka nota.

Mały Qutest to jeden z lepiej wycenionych Chordów. Oprócz słabszego najniższego basu i nieco uproszczonej prezentacji barw to wyrównane tonalnie urządzenie, które może znaleźć swoich fanów. Z przetestowanych Chordów z pewnością oferuje najlepszy stosunek jakość/cena. Z lepszej jakości zasilaniem może być stosowany w zestawach klasy hifi. Maluszek raczej dla fanów marki. Ja więcej przyjemności obcowania z muzyką znalazłem w starszym Xindak DAC20 za porównywalną kwotę.

Dane techniczne:
– Zasilanie: 5v 2A micro usb
– Wejścia: USB type b (white): 44.1khz – 768khz – 16bit – 32bit, 2x bnc coax (red): 44.1khz – 768khz – 16bit – 32bit, optical (green): 44.1khz – 192khz – 16bit – 24bit
– Wyjścia: 1x para of rca (lewy i prawy)
– Wsparcie PCM: 44.1khz, 48khz, 88.2khz, 96khz, 176.4khz, 192khz, 358.8khz, 384khz, 717.6khz, 768khz
– Wsparcie DSD: od DSD64 (Single) do DSD512 (Octa-DSD)
– Napięcie wyjściowe: Zmienne (wybieralne) 1,2 lub 3v rms
– Chipset: Chord electronics custom coded Xilinx Artix 7 (XC7A15T) FPGA
– Częstotliwość 20 hz – 20 khz
– Impedancja wyjściowa 0,025 Ohm
– THD < 0,0001% 1 kHz 3V RMS 300 Ω
– THD i szum przy 3v RMS: przy 1 kHz 300 Ω
– Separacja kanałów: 138 dB przy 1 kHz 300 Ω
– Wymiary (WxSxG) 41 mm x 160 mm x 72 mm
– Waga: 770 g netto

33 komentarze

  1. Witam,
    Z przyjemnością przeczytam jak u Szymonfabera zaprezentował się tak fantastycznie marketingowo wypromowany Chordzik zwłaszcza, że miałem możliwość przetestowania go w swoim systemiku (Dynaudio X14, Cyrus 8.2). Moim zdaniem brakuje mu pełnych wybrzmień a barwa wokali nie jest tak dobrze oddana jak chociażby u RME ADI 2 DAC czy DACa znajdującego się w Cambridge Azur 851n. Patrząc przez pryzmat ceny (6kzł) Chord Qutest “broni się” tylko recenzjami i możliwością pochwalenia się przed znajomymi, że oto mam tego tak obcmokanego w recenzjach DACa a już, gdy przyjdzie do konfrontacji z często tańszą konkurencją zaczyna się dochodzić do przekonania, że przy cenie 6 kzł niestety ale dobre 2-3 kzł należało wydać za sam znaczek Chorda. Ps. Oczywiście to tylko moja prywatna, subiektywna opinia. Dynamikę niskich tonów Qutest ma OK. 🙂
    Pozdrawiam. Adam.

    Adam 38
  2. Jak bym mógł prosić w teście o odniesienie się do Hugo2 oraz do DCS Debussy (wiem, ze to niedorzeczne, ale uzywke można już w miare sensownie kupic i może dla wytrwałych opłacało by się dołożyć trochę grosza do DCSa – chodzi mi dokładnie o to czy faktycznie będzie przepaść dzwiękowa, czy jednak różnice bardziej subtelne). Słuchalem Chord Dave’a vs Qutest i oczywiście Dave był lepszy, ale nie była to taka przepaść jak różnica we wzmacniaczach w podobnych pieniądzach.

    Rafał
    1. Panie Rafale, dCS Debussy to hi-endowy przetwornik, na bazie którego można zbudować wyśmienity system. Odsłuchiwane Chordy to przy nim zabawki goszczące w przedsionku hifi. To czy Pana system różnicuje w sposób wystarczający dane urządzenia to już inna historia.

      Szymon
      1. Dziękuję za rzeczową informację. Faktycznie może tak być, przecież to tanie urządzenie i gdzie mu do dCSa. Dlatego nie zamierzam porównywać do wyczynowych DACów, ale twierdzę, że podłączając z ciekawości do czego mogłem się odnieść czyli Dave/Blu, a to dosyć drogie urządzenia więc sądziłem, że to już naprawdę wysokich lotów dzwięk. Najwyraźniej dCS robi to lepiej. W każdym razie QUTEST nie wypadł blado z najlepszym bratem (oczywiście gorzej, ale dramatu nie było wynikającego z różnicy w cenie), a z innymi urządzeniami konkurencyjnymi w podobnym pułapie cenowym QUTEST wypadł zdecydowanie najlepiej, a to szczególnie za sprawą dynamiki i szczegółów w przekazie nie mówiąc o tym, że w tamtych czasach niewiele urządzeń było wspierających DSD512, a liczyła się też kwestia, aby urządzenie potrafiło wszystko przyjąć, a mam sporo materiału w DSD więc dla mnie była to dosyć istotna kwestia. Co do Xindac’a to tak sądziłem, że będzie lepiej bo jednak lampki potrafią kreować bardziej analogowy dzwięk, ale w dniu zakupu Xindac był 2x droższy od Qutest’a, a wszystkie te w podobnych pieniądzach były słabsze, a jeszcze utwierdzenie, że gra na tym samym poziomie co Hugo2 utwierdziło w słuszności zakupu. Więc przy chęci zakupu Hugo2 na pewno 2 razy bym się zastanowił czy już wchodzić w Chorda w każdym razie dlatego uważam Qutest za świetny DAC, a Hugo2 czy Hugo TT2 to już niestety słaba opcja biorąc pod uwage $$$ (różnic nie słyszałem choć nie w moim systemie i na szybko – jak dla mnie to to samo).
        Chorda DACki poprawiają się po wykorzystaniu dobrego kabla USB. W teście niestety nie ma informacji przez który interfejs był przeprowadzany test my testowaliśmy po USB z kablem Tellurium Q Silver Diamond. Co do różnicowania to test był przeprowadzany na sprzęcie Mcintosh C1100 + 1,25kW i kolumnami Vivid więc raczej słaby ten sprzęt odsłuchowy nie był, zwłaszcza, że słyszeliśmy ewidentnie różnice między tidal, flac, a wav więc raczej różnicuje dobrze choć wiadomo, że są pewne niedostatki w Mcintoshu zwłaszcza w kwestii basu.
        Dodatkowo mogę wyporzyczyć zasilacz Farrad Super3 dla porównania co daje dobry zasilacz vs impulsówka dostarczona do zestawu. Jak nie ma już Qutest’a to mogę go również użyczyć bo jestem ciekaw w jakiej kwestii poprawi się dzwięk na dużo lepszym sprzęcie, a poza tym z chęcią usłyszał bym dCSa. U mnie w każdym razie Farrad spowodował, że urządzenie gra bardziej analogowo, pojawiło się dociążenie, szczegóły wyszły z tła, dzwięk nabrał charakteru oraz pojawiła się większa kultura (brak ostrości). Uważam, że ten zasilacz robi dużo dobrego. Mogę wypożyczyć też ze źródłem Auralic Aries Femto również z Farrad’em.

        Rafał
        1. Jak na takie maleństwo to urządzenie w tych pieniądzach zaskakuje, ale wiadomo, że można lepiej.
          A najlepiej w tych pieniądzach zakupić dobre CD i dzwięk będzie na wyższym poziomie. Czyli realnie podliczając całe PCAudio to można szukać CD w okolicy 20tyś. i na pewno będzie lepiej. Tak sie wydaje, ale te mniejsze wydatki spowodowały uzbieranie sie takiej kwoty. Auralic 7,5tys., Qutest 5,5tys., 2xFarrad 5,5tys., USB Chord Shawline 1,5tys.
          Zakup w zasadzie byl podyktowany dla wygody, a i tak CD czy winyl uwazam za najlepszy wybor jezeli szukamy jakosci. Choc moze slyszac dCSa czlowiek zmieni zdanie.

          Rafał
        2. Do dCSa to szkoda porównywać jakiegokolwiek Chorda ponieważ to jest inna klasa grania. Zwłaszcza set Vivaldiego jest poza zasięgiem jakiegokolwiek urządzenia, które testowałem i słuchałem. Osobiście od Chorda zdecydowanie wolę urządzenia Metrum Acoustics. Każdy odpowiednik cenowy gra zdecydowanie lepiej od brytyjskiego przetwornika. Czy Vivid to wysokiej klasy kolumny? Po tym co dane mi było słyszeć śmiem wątpić. Niebawem ma się pojawić nowa inicjatywa naszych recenzentów i można ich będzie odwiedzić z własnym sprzętem, posłuchać, porównać i wyciągnąć konstruktywne wnioski. W tym czasie używałem USB Wireworld Platinum Starlight, Transparent Premium USB oraz Chord 🙂

          Szymon
  3. Szkoda, że nie sluchałeś z zasilaczem liniowym. Właśnie wtedy Qutest pokazuje body i wypełnienie w dźwięku, dobry, niski bas i źródła pozorne, instrumenty powiększają się do właściweych rozmiarów. Piszę to z pozycji użytkownika w dość przejrzystym torze.

    Pablo
    1. Właśnie podpiąłem zasilacz liniowy Tomanka, poprawa oczywiście jest ale na poziomie 10%. Nijak nie zmienia to faktu, że urządzenie nadal posiada spore braki. Nie wykracza poza ramy średniej klasy hifi.

      Szymon
      1. Nie wkleiło mi się, a nie można edytować (powyższy komentarz można usunąć). Potwierdzam, że Tomanek poprawia jakość Qutest’a, ale w bardzo niewielkim stopniu (dla mnie niewarte zakupu vs impusówka będąca w komplecie).
        Sbooster spowolnił dzwięk i zrobił ogólnie bułę (nie podobało mi się, ale na pewno był bardziej analogowy).
        Keces P3 – poprawa była niewielka jeżeli chodzi o samego Qutesta, na plus zasługuje fakt, ze dzwięk nie stracił na dynamice i się poserzyła scena
        Keces P8 – z USB jak z Tomanka
        Połączenie tych 2 Kecesów z jednoczesnym zasilaniem z P8 Auralica i z P3 Qutesta dało najlepszy efekt. Dynamika, przestrzeń, analogowość.
        A Farrad zmiażdżył wszystkie te zasilacze. To nie jest kwestia 10%, Qutest zagrał zupełnie inaczej. Dzwięk stał się bardziej wyrafinowany, mniej nerwowy, a nadal dynamiczny, doszło więcej powietrza, szersza scena, powiększona głeba i z tła wyszło sporo smaczków np. na płycie A.M. Jopek & P. Metheny Upojenie – kto raz przetestuje Farada już go nie odda, chyba, że jest coś jeszcze lepszego. Bałem się, ze będzie spowolnienie jak z Sboostera jednak to nie nastąpiło i w ciemno zakupiłem dla Qutest i Auralica. Jeżeli ktoś chce przyoszczędzić to jedynie warto w Tomanka z uwagi na cenę, albo Keces P8 zasilając oba urządzenia, gdy zasilanie podpasuje (można kupić w różnych wersjach) niestety P8 odpada z uwagi na słabszy dzwięk z USB nie wiem dlaczego bo w sumie powinni raczej wpiąć się w tę samą sekcję zasilania, ale nie wiem jak to jest fizycznie zrealizowane i pewnie to USB jest na doczepkę.
        Tak czy siak. Farrad Super3 najlepszy jest z grupy przetestowanych urządzeń: Tomanek, Sbooster BOTW, Keces P3 i P8.

        Rafał
    1. Pablo posiada właśnie Tomanka. Ale…tak, jest to średnia klasa+. Też marzy mi się Bartok jako hi end, ale Qutest za kilka razy mniej jest tu rozsądnym i fajnym kompromisem. I sprawia przyjemność że słuchania muzyki. Po prostu.

      Pablo
  4. Panie Szymonie odnoszę wrażenie po przeczytaniu testu iż tutaj jednak siedzi w Panu ten telefon od Voice, który to Pan przedstawił na łamach bloga co mnie osobiście w ogóle nie dziwi bo bezczelność tej Pani przechodzi ludzkie pojęcie, a jak to mawiał klasyk “taki mamy klimat”. Więc tutaj nie spodziewałem się w 100% pełnego obiektywizmu czemu się nie dziwię, oczywiście nie może Pan tego w wykluczyć, potwierdzić też nie wypada 🙂 Sam audiofilem nie jestem, nie byłem, nie będę , ale z ciekawości przetestuje ten przetwornik bo jednak według wielu osób, którym się nie płaci za recenzję nie ma on sobie równych w przedziale do 6k PLN.

    Mam nadzieję, iż jednak czasem zawita na Pański blog coś mniejszego niż półka hi end za XX tyś tak jak ten dac, tylko właśnie jak tan przetwornik dostępny dla przeciętnego człowieka w tym kraju coś właśnie ala gazetowa “legenda” 🙂

    Marcin
    1. Po tylu latach jestem całkowicie uodporniony na ludzką głupotę, także bezmyślny wyczyn w/w Pani przepadł dawno w odmętach codzienności.
      Z “tanich” przetworników zdecydowanie lepsze brzmieniowo oraz nieporównywalnie bardziej funkcjonalne były Denafrips Pontus, Holo Audio Spring oraz Xindak DAC20. Nie zmienia to jednak faktu, że maluszek Chorda którego można kupić w okolicach 4kzł jest ciekawą alternatywą dla osób, które nie posiadają zbyt wiele miejsca oraz wyhodowały węża w kieszeni 🙂
      Ja wybrałbym w tym budżecie starsze, solidniej zbudowane konstrukcje z rynku wtórnego ale to wymaga dogłębnej znajomości urządzeń na przestrzeni wielu lat. Rozumiem, że poszukuje Pan drogi na skróty?

      Szymon
  5. Tylko wymienione starsze przetworniki ciężko trafić na rynku oczywiście kwestia cierpliwości no i nie każdy jest chętny do wypożyczenia używanego sprzętu, gdzie jednak przy qutest nie będzie najmniejszego problemu.
    Targetem tego produktu jest po prostu pewna grupa ludzi która akurat niekoniecznie ma ochotę czy też jej normalnie nie stać na przetwornik klasy Bartok który kosztuje 10x tyle. Nie każdy ma audio w domu za 100, 200 czy 500 tysięcy tutaj mówimy moim zdaniem o ludziach którzy mają na audio 15-30 tys złotych i w ten przedział się komponuje zarówno ja jak i ten Dac. Także mowa o wężu w kieszeni jest raczej nietrafiona, jakbym go osobiście miał to by stały Kody, a za DAC by służył CA DacMagic za 600zł, gdzie niebrałbym pod uwagę Chord za 6000zl. Jak już mówiłem lubię muzykę, lubię jej słuchać na czymś innym niż Soundbar yamahy, ale nie jest to moje hobby czy też jakikolwiek poziom audiofilstwa.
    Drogi na skróty? Oczywiście każda tego typu tekst, opinia w internecie, na forum, od znajomego jest pewnym skrótem, ja szukam skrótu który pozwoli mi wybrać 3-4 urządzenia które najnormalniej w świecie przetestuje w warunkach domowych, urządzeń tego.typu w przedziale 5-7,5 tys jest naprawdę dużo nie każdy ma czas czy też checi na odsłuchanie ich wszystkich 🙂

    Anonim
    1. Z tego powodu wymieniłem dostępne alternatywy w podobnym budżecie kilku tysięcy złotych. Jeśli ktoś zechce to skorzysta z moich spostrzeżeń. Na pewno Chordów jest na rynku cała masa więc z odsłuchem nie będzie problemu. To masowy produkt audio. Jeżeli audio nie jest Pańskim hobby to nie bardzo mogę pomóc. Dla mnie to ważna część życia.

      Szymon
  6. Witam,
    czekałem i się doczekałem na Pańską recenzję 🙂 Byłem lekko zaniepokojony po recenzji droższego sprzętu tej marki czy słusznie zrobiłem. U mnie ten przetwornik został zakupiony głównie do systemu słuchawkowego Phatos Aurium + Focal Clear. Zachęciły mnie pozytywne recenzje i to, że znalazłem kilka recenzji oraz nawet test gdzie ten DAC był używany jako źródło do takiej samej konfiguracji jak moja, oczywiście na nieporównywalnym okablowaniu za kosmiczne kwoty. Niestety porównanie mam tylko do starej i już problematycznej ze sterownikami dla Windows 10 karty dźwiękowej Asus Xoxnar STX i akurat ja jestem zadowolony z tego jak gra ten przetwornik z tą konfiguracją. Niestety wszystko co brałem pod uwagę to albo wielkie krowy z niepotrzebnymi cudami jak napędy czy wzmacniacze słuchawkowe, albo sprzęty totalnie poza zasięgiem cenowym lub nie specjalnie dobrze zrecenzowane. Używanego sprzętu nie brałem pod uwagę bo zwykle jak ktoś się czegoś pozbywa ze sporą stratą to ma istotny powód i raczej nie liczył bym, że jest to tylko nietrafiony gust lub chęć wydania kolejnych nie małych pieniędzy na coś lepszego. Ocena dobra od Pana w tym teście tylko potwierdziła słuszność mojego wyboru przetwornika, ale jak by była negatywna to teraz i tak już bym nie kombinował. Niestety przetwornik ten w większości sklepów zaczyna kosztować większe pieniądze w związku z pandemią, bo na chwilę obecną to jest 6300zł i nie wykluczone, że cena jeszcze podskoczy albo zrówna się we wszystkich sklepach. Oczywiście zgadzam się z Pana zdaniem, że wybór czegoś naprawdę wartego uwagi w danej kwocie dla kogoś mało osłuchanego jest trudnym wyczynem. Na forach ciężko ocenić prawdziwość opinii, a nawet jak komuś coś nie spasuje to można zwalić na subiektywne odczucie czyli gust słuchającego. Życzę zdrowia w tym trudnym czasie i pozdrawiam. Będę zaglądał żeby poczytać Pana recenzje mimo, że w 99% nie kupię żadnego z testowanych przez Pana urządzeń,

    Łukasz
  7. Panie Łukaszu zapraszam do dalszej lektury i czynnego udziału w życiu mojego bloga. Obecnie czeka mnie test kilku urządzeń z absolutnego topu cenowego ale obiecuję, że wezmę na warsztat coś dla przeciętnego Kowalskiego.

    Szymon
    1. Dave czeka w kolejce. Dobrze nie jest 🙂 U Chorda stosunek jakość/cena podlega prostej zasadzie: Im drożej tym gorzej. Skutecznie wyleczyłem się z urządzeń tej firmy.

      Szymon
  8. Jak dla mnie to Szymon niczego Qutestowi nie “zabrał” w przedmiotowej recenzji. Bardzo konkretny opis. A co do ceny Qutesta to spokojnie do kupienia za 4-4,5kzl za nowy.

    I może coś być w tym co Szymon napisał o Chordzie cyt. : “im drożej tym gorzej”. Dla mnie Chord Mojo jest przed Qutestem.

    Fajny test, jest w nim wszystko, włącznie ze wskazaniem lepszych przetworników w podobnej cenie.

    Adam 38
    1. Adam38 mógłby mi Pan podesłać namiary na sklepy gdzie można go za tyle dostać? Lub też sklepy czy strony. Widziałem jakieś powystawowe w granicy 4700 ale kompletnie nowy za 4k jeszcze nie widziałem, jeśli to możliwe proszę na maila martingg@o2.pl

      Martin
  9. Mam pytanie czy sprzęt w laboratorium był testowany z załączonym kablem usb czy jakimś innym “audiofilskim”?

    Czy ma tutaj znaczenie ze urządzenie jest izolowane galwanicznie i usb działa w trybie asynchronicznym?

    Może dobrze byłoby poinformować Chorda ze daje kiepski i tani zasilacz który pogarsza brzmienie urządzenia.

    Stefan

Pozostaw odpowiedź Pablo Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.