Tym razem zapowiedź testu urządzenia, które w ofercie dCS plasuje się w środku stawki cenowej. Oko zainteresowanych ewentualnym zakupem skupia się w zależności od zasobności potrfela, albo na topowej serii Vivaldi, bądź na ofercie “wstępnej” do hi -endu w wykonaniu dCS, a więc począwszy od “najtańszego” Bartoka. Sam wpadłem w taką pułapkę skupiajac się na skrajnych cenowo urządzeniach w ofercie katalogowej. Gdy bliżej wgryzłem się w oferowane urządzenia, moje zainteresowanie Rossinim wzrosło między innymi gdy doczytałem, że najnowsza wersja oprogramowania udostępnia filtry MAP identycznie jak w Vivaldim. Czy zastosowanie w tym wypadku niektórych rozwiązan technicznych jak w Vivaldim również pozwala zbliżyć się brzmieniowo Rossiniemu do topowego DAC’a dCS – odpowiedź w najbliższym czasie.

5 komentarzy

  1. Panie MaoLao proszę dokonywać wpisów w odpowiednich działach. To jest dział Rossiniego. Jeżeli się Panu spieszy proszę wypożyczyć sprzęt ze sklepu i dokonać recenzji. Chętnie ją zamieścimy. Na moim blogu nie ma pracowników etatowych więc efektem uboczbym są nieregularne wpisy. Wszyscy mamy swoje zajęcia zawodowe. Pozdrawiamy Serdecznie.

    Szymon
  2. Powiem ze swojej strony, ze zacny sprzet. Jednak musi byc dobrze przygotowane pomieszczenie, aby uslyszec zalety Rosiniego. U mnie niestety zagral tak samo jak Chord Dave+Blu mk2, a nawet chord lepiej za sprawa wiekszej muzykalnosci. Jednak u znajomego oba te same sprzety i zbieralem szczeke z podlogi. Glebia sceny taka sama jak w Chordzie, ale plany na boki, gora, dol, separacja instrumentow w chordzie bylo fajnie i przyjemnie tu bylo geniealnie. Jak dla mnie najlepszy DAC jaki do tej pory mialem okazje uslyszec, choc w moim pomieszczeniu wybral bym Dave’a bo zagral lepiej (podobnie graly, ale do tej akustyki co mam Dave sie sprawdzil wybornie, a Rosini nie pokazal swoich wybitnych mozliwosci). Dlatego musze cos podzialac z pomieszczeniem bo to podstawa i 80% sukcesu bo bez tego upgrady nie maja sensu. Moze w moim przypadku to juz koniec drogi. W kazdym razie i tak juz jestem ukontentowany, ale jakby miec to co slyszalem u najomego z Rosiniego. Dlatego bedzie poprawa akustyki na ile sie da nie szpecac salonu i zakup gramofonu bo za ulamek cenu mozna miec prawie to co z Rosiniego, a na niego mnie nie stac wiec trzeba sobie radzic inaczej 😉 chyba, ze Bartok pokazal by to samo co Rosini to na uzywke moze dalo by sie porwac? Ale goraco polecam jak ktos ma taka kase to brac w ciemno 😉 dcs Rosini w koncu pogromca czarnej plyty.

    Rafal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.