Tym razem w salonie Szymonfabera zagościł szczytowy model krajowej manufaktury Studio 16Hz nazwany Ethos Arctico Signature. Jak wypadł ten 190cm olbrzym na tle znakomitej światowej konkurencji dowiecie się czytając poniższą recenzję.

Budowa:

Studio 16Hz Ethos Arctico Signature to ciężkie 100kg/szt ale smukłe wizualnie 230mm szerokości, głębokie 570mm oraz wysokie na niemal 1900mm zespoły głośnikowe. Kolumny to układ 3,5 drożny oparty o 4szt nacinanych revelatorów 18cm, 2 kopułki 9900 oraz 2 średniotonowe produkowane na specjalne zlecenie Studio 16Hz o symbolu 18W/16Hz-G02. Wszystkie pochodzą ze stajni Scan Speaka. Kolumny spoczywają na wielkich i ciężkich podstawach z litego aluminium, zapewniających doskonałą stabilność całej konstrukcji. Pod spodem mamy regulowane (dwuczęściowe) nóżki z “talerzykiem” kontrującym. Całość wzmacniają dwie płyty frezowane z aluminium, stanowią one także sprytnie wymyślone mocowanie dla strunowej maskownicy. Maskownica jest całkowicie przezroczysta akustycznie a dodaje elegancji i obłości całemu projektowi. Włoski, starannie położony fornir Alpi to już znak firmowy krajowego producenta. “Brzegowanie” i wszystkie połączenia są wykonane na bardzo wysokim poziomie. Jedyne do czego można się przyczepić to tunele BR z tworzywa. Nawet takie drobiazgi jak śruby mocujące głośniki zostały dobrane nieprzypadkowo. Z tyłu natykamy się na wręcz luksusowy potrójny terminal z gniazdami WBT, osadzony w dwuwarstwowej płycie nośnej z anodowanego aluminium i płytce ze stali nierdzewnej. Napisy naniesiono w technologii laserowej więc są bardzo odporne na uszkodzenie. Dodatkowo otrzymujemy komplet gustownych, złoconych zworek WBT. Fani połączeń pojedynczym kablem nie będą musieli kombinować z oddzielnymi przewodami. Wewnątrz widzimy podwójne, szczelne wytłumienie ścianek (5,5mm masa bitumiczna + pianka prasowana 10mm) oraz 2 zwrotnice, osobne dla dwóch sekcji głośniowych. W szwajcarskich Stenheim było przepięknie, tutaj jesteśmy wręcz zszokowani jakością zastosowanych komponentów. Topowe kondensatory Duelund Cast Pio Cu za kilka tysięcy złotych para! 6szt Mundorf Supreme, miedziane Audyn True Copper, Audyn Cap Plus, oporniki Mundorf M-Resist, Duelund, Patch Audio, wszystkie cewki powietrzne w tym doskonałe Intertechnik z podwójnego drutu. Okablowanie Furukawa + VDH The WIND MK2. Ten ostatni za ponad 250zł metr bieżący! Porównajcie z częściami w topowych PMC za 190 000zł. Tylko na szymofaber.pl pokazujemy czarno na białym jak wygląda prawdziwe oblicze produktów audio.

Brzmienie:

Klimat i koncept firmowego brzmienia Studio 16Hz Ethos Arctico opiera się na doskonałej średnicy pasma.  Od pierwszych nut słychać, że krajowy producent postawił na pełne, barwne i żywe brzmienie tego zakresu. Przełączając się pomiędzy 10 parami, bardzo drogich zespołów głośnikowych uczestniczących w moim teście EURO2020 od razu rzuca się w “uszy” sznyt grania polskich kolumn. Rytmika, barwa i doskonała dynamika to filary, na których opiera się cała prezentacja. Pierwsze skrzypce przejmuje środek pasma, wszelkiej maści wokaliści i wokalistki ukazują pełnię swoich możliwości. Leonard Cohen “You Want It Darker” wręcz poraża przejmującą opowieścią o kresie swojego życia.  Płyta odtwarzana na Arctico chwyta za serce, głos wokalisty jest niesamowicie dociążony, z charakterystyczną chrypką, wręcz smolisty. Wszelkie detale i niuanse są oddane w bardzo namacalny sposób. Czuć emocje, czuć doświadczenie i pogodzenie się z tym co nieuniknione.  Gianna Nannini na trudnej do odtworzenia płycie “Perle” nie szczędzi sił, wszelkie spiętrzenia dźwięku, każda nuta jest oddana bardzo realistycznie. Świetna dynamika oraz bardzo dobra czytelność i pozycjonowanie wokalistki dopełniają kompletu wrażeń. Co najważniejsze, dokuczliwe na większości kolumn głoski “syczące” są w dużym stopniu okiełznane i nie uprzykrzają odbioru. Anna Maria Jopek “Szeptem” pokazuje co potrafią polskie gwiazdy. Głos krajowej Diwy jest dźwięczny, nośny i niemal nieskazitelnie czysty.  Każda głoska, każda sylaba, wszelkie zabawy głosem i najmniejsze niuanse oddane są bardzo wiarygodnie. Czuć otaczającą przestrzeń i stabilną lokalizację w przestrzeni. Nieco gorzej prezentują się agresywne grupy rockowe. Queen “Greatest Hits część I i II”  wydanie SHM z 2013 wypada już słabiej, przy wysokich poziomach głośności tracimy nieco selektywności i niektóre partie wokalisty zaczynają być męczące. Jest świetna rytmika, jest klimat ale nieco delikatniej podany wyższy środek dodałby jeszcze więcej płynności i przyjemności. Góra pasma jest niespotykanie dobrze wpleciona w środek pasma, można rzec  wręcz podporządkowana średnicy. Ma to swoje olbrzymie plusy jak i minusy. Zaletą takiej prezentacji jest niezwykła płynność i doskonałe wręcz, niezauważalne połączenie pasm.  Spójność zakresu średnio-wysokotonowego stawia krajowy produkt w czołówce testu. Ciężko jest na jakimkolwiek materiale muzycznym przyłapać Ethosy na błędach. Najbardziej wprawni audiofile mogą dostrzec nieco głośniejsze akordy na płynnie granych partiach fortepianu. Można to odczuć na doskonale zrealizowanej płycie “Earth Melody” Vladimir Horowitz wydanie ABC Int. Opisany w mediach jako amerykański pianista w rzeczywistości urodził się w Berdyczowie na Ukrainie. Podczas jego niesamowitych popisów wirtuozerii słychać, że Arctico nieco głośniej odtwarzają część nut, odmiennie niż najlepsze kolumny tego testu. Fortepian Vladimira nie posiada tak znakomitych wybrzmień jak w rzeczywistości. Kopułka 9900 to doskonały głośnik, ulubiony przetwornik Franco Serblina. W Ethosach gra niezwykle spójnie, barwnie, kreuje doskonałą przestrzeń ale porusza się po “ciemniejszej stronie mocy”. Brakuje jej tego blasku w najwyższych rejestrach fortepianu czyli przysłowiowej kropki nad “i”. Najwyższym składowym przydałoby się lepsze wykończenie, więcej tej nieskrępowanej ferii wybrzmień i ostrzejszego zaznaczenia. U najlepszych w zestawieniu wysokie skrzą się i rozpieszczają słuchacza w większym stopniu. Góra pasma musi uznać wyższość 4 konstrukcji tego testu i plasuje Arctico dokładnie w  środku stawki. W albumach Jean Michel Jarre, Vangelisa czy Dead Can Dance nie sposób odmówić precyzji, wyrafinowania czy doskonałych wybrzmień. Wysokie tony to zdecydowanie wyższa półka niż oferują produkty Unisona, MBLa czy PMC ale nie mogą się równać z rozdzielczością i wglądem w nagranie Stenheim czy tym bardziej najlepszych w tej materii Wilsonów. Największe różnice wychwycimy w skomplikowanych partiach chórów. Tego typu gatunków klasyki boją się praktycznie wszystkie kolumny  świata, nieliczne są w stanie przedstawić wielkość sceny, czytelność i separację dalszych planów a przede wszystkim utrzymać porządek na scenie podczas olbrzymich spiętrzeń głosów wokalistów. Płyta “Teach Me Thy Statutes” Pavel Chesnokov wytwórni Reference Recordings jest tego najlepszym przykładem. Tytułowe kolumny dzielnie walczyły z najdoskonalszymi w tym aspekcie Wilsonami ale musiały uznać znaczącą wyższość amerykańskich gigantów. Zabrakło bezwzględnej czytelności wysokich składowych, obraz muzyczny prezentowany był za lekką mgiełką a lokalizacja poszczególnych partii wokalistów oraz głębokość sceny nie były tak doskonałe jak na nowych kolumnach odniesienia. Czuć było rozmach, wielkość świątyni, w której nagrywano ale delikatny woal okrywał całość prezentacji. Na tym poziomie wymagam krystalicznej czystości i doskonałego oddania klimatu nagrania. W przypadku Ethosów nie byłem w pełni ukontentowany.

Niskie składowe to olbrzymie zaskoczenie. Po tak niewielkich przetwornikach spodziewamy się niedostatku tego zakresu. Nic bardziej mylnego wyższy bas jest doskonały, czytelny, konturowy i naprawdę mocarny. Jedynie wielkie papierzaki Tannoya, Stenheim i Wilsonów były w stanie za nimi nadążyć. Perkusja Charly Antollini na płytach “Knock Out” i “Knock Out 2000” wręcz wbija w fotel, werbel jest mocny, czytelny i konturowy. Znakomita rytmika tego zakresu powoduje, że muzyka rozrywkowa, rockowa czy metalowa ożywa. Silny i mięsisty średni bas potrafi uderzyć niesamowicie mocno i celnie. Czarny album Metallica rzadko kiedy brzmi z taką werwą i dociążeniem. Niezależnie czy mamy ochotę na muzykę filmową Hansa Zimmera, orkiestrę symfoniczną Fredericka Fennella czy gitarę basową Marcusa Millera zawsze otrzymujemy pełnię kontroli i zadowolenia. Nie ma zbędnego przeciągania czy zwłoki. Kontur, dynamika i siła połączona z olbrzymią przyjemnością z odsłuchu towarzyszy przez cały czas. Jedynie albumy gdzie nie da się oszukać praw fizyki, jak olbrzymie organy na płycie Bacha “Toccata and Fugue for organ in D minor” lub bębny kodo, Kodo Heartbeat Drummers of Japan wytwórni Sheffield lab pokazały kres możliwości najniższych składowych. Czuć, w którym miejscu kończą się możliwości niskotonowców i zaczyna się podbarwianie przez otwór bass reflex. Podczas codziennych odsłuchów bardzo rzadko odczuwamy w/w braki ale zachowując jak zawsze pełną rzetelność muszę Wam wspomnieć o tych słabościach.

Trzeba przyznać, że całościowo lepsze testowane modele były minimum 100 000 zł droższe. Człowiek a zwłaszcza audiofil to okrutna bestia i raz usłyszany wyższej klasy dźwięk zostaje z nami na zawsze. Ethos Arctico Signature to wysokiej klasy zespoły głośnikowe, które w cenie do 150 000zł raczej nie znajdą wielu konkurentów. Jeżeli przekraczamy magiczną barierę 200 000zł to konkurencja staje się coraz groźniejsza a stosunkek jakość/cena się pogarsza. Niemniej jestem dumny, że krajowe zespoły głośnikowe z niewielkiej manufaktury zawędrowały tak daleko i uplasowały się w środku “morderczej” stawki. Trochę brakło do “pudła” ale z chęcią przetestuję kolejne modele Studio 16Hz.

Ethosy Arctico Signature miałem okazję poznawać przez 2 lata, sprawiły mi olbrzymią frajdę oraz umilały czas podczas długich sesji odsłuchowych. Arctico to jeden z tych sprzętów audio, którego można słuchać godzinami. Mają swój niepowtarzalny analogowy klimat, potrzeba czasu i dużego doświadczenia aby docenić ich kunszt. Nie są to typowe basowe “tłuczki” czy pospolite “cykacze”, które po 30 minutach zachwytu powodują ból głowy i coraz bardziej nerwowe zmiany utworów. Pokonały wszystkie kolumny do 100 000zł jakie miałem okazję z nimi porównać. Jak to mawiają lepsze jest wrogiem dobrego. Udało mi się znaleźć zespoły głośnikowe znacznie droższe aczkolwiek doskonalsze brzmieniowo dlatego z godnością i zasłużonymi honorami żegnam nasze krajowe kolumny Studio 16Hz. Ethosy to pięknie wykonane kolumny do dużych salonów od 40-50m2 wzwyż. Bardzo wysokiej klasy komponenty składowe oraz duża uniwersalność odtwarzanych gatunków muzycznych sprawiają, że grają przynajmniej dobrze lub bardzo dobrze 98% posiadanej płytoteki. Możemy sobie pozwolić na słuchanie swoich ulubionych kawałków a nie tylko audiofilskich plumkadeł 🙂 Ich smukła sylwetka z pewnością spodoba się płci pięknej. Jeżeli macie do wydania 150-200kzł koniecznie spróbujcie ich u siebie w systemie. Tworzą synergiczne połączenie z mocnymi lampami VTL, Jadis, Amplifon, Audio Research, Manley oraz tranzystorami o charakterze brzmieniowym Gryphon Antileon Evo. Potrzeba wydajnego pieca, odpornego na niską impedancję 2 Ohm. Źródło koniecznie rozdzielcze i analogowe, dCS i Nagra to pewni partnerzy.

Dane techniczne:

Konstrukcja 3,5 drożna (8 głośnikowa), bass reflex.

Pasmo przenoszenia: 30Hz – 20 000Hz

Waga: 200kg para

Wymiary: 190cm x 57cm x 23cm

Impedancja: 2 Ohm

Cena detaliczna: 199 000zł.

22 komentarze

  1. Dzień dobry,
    Na stronie producenta cena tego modelu wynosi 249.000 zł, a po przetestowaniu sklep w Krakowie wystawia za 149.000 zł. Okazja. Ciekawe jak naprawdę grają bo wyglądają pięknie.
    Pozdrawiam

    Filip
  2. Panie Filipie nie mamy wpływu na politykę cenową sklepów i dystrybutorów. Testowane wcześniej topowe Tannoye dystrybutor wystawia za 169 000zł zamiast 320 000zł. Nic tylko się cieszyć i korzystać z okazji.

    Szymon
  3. Skąd ta cena?

    Przecież sklejenie dwóch Arcad 3,5 Signature to wychodzi 2×44 900 zł= 89 800 zł, do tego trochę więcej kabelków, mocniejsze nóżki, gustowna siateczka z przodu w stylu SF nie będzie dodatkowe 10 000 zł to daje razem 100 000 zł, czyli połowa tego jest na metce.
    Przegięcie.

    Leon
    1. Leonie, Kubo, Romanie czyli trollu Zibi i jak tam jeszcze się wpisywałeś do tej pory. Jeżeli nie potrafisz odróżnić kanciastej obudowy Arcady 3,5 od głębokiej i wysokiej obudowy Arctico to pozostaje mi pogratulować spostrzegawczości. Widać, że w/w produktów nie widziałeś nawet na oczy bo pleciesz kompletne farmazony. Proszę zatem kupić 2 Arcady skleić i będziesz miał prawie Ethosa Arctico 🙂

      Szymon
      1. Oczywiście, że nie widziałem bo poza Tobą nikt ich nie widział, a dwie sklejone Arcady na blutaca będą nawet wyższe niż te “dwie wieże”:)

        Tak na poważnie to taki kolos jak Arctico 100 kg/ wagi sztuka i pasmo przenoszenia dołu tylko 30Hz ( przy nie wiadomo jakim spadku) to szału nie ma. Takie giganty to się robi m.in. po to żeby mury nimi kruszyć i odtworzyć realnie np. brzmienie organów ale z 30Hz to marnie wygląda.

        Wiadomo, że te kolumny wygrają ten wielki test ale trochę obiektywizmu przynajmniej w ocenie wyceny tych kolumn by się przydało..

        PS Dobrze że jest IP bo ja się gubię albo powiem jak polityk “ktoś mi się ciągle włamuje na moje konto” 🙂

        zibi
        1. Przecież nie od dziś wiadomo, że pod kątem niskich tonów to firma s16hz nie ma nic do zaoferowania. Bo jeśli chodzi o takie Arcady, to jest bieda z nędzą i to nie jest tajemnica. A takie CG jako monitory czy duże D400 , to jedna wielka buła na basie i nic więcej.
          W moim przypadku, te błędy w strojeniu i ich przesadzona cena sprawiła, że zrezygnowałem z zakupu produktów tej firmy.

          paul klacska
          1. nikt przy zdrowych zmysłach nie używa Canto Grande w kinie domowym
            zostały zbudowane dla audiofila a nie ścieżki dżwiękowej z Godzilli
            CG mam ,używam i bardzo lubię słuchać muzyki na tych monitorach

            cir
  4. Zibi nie musisz się chować za obcymi nickami to nie jest forum AS. Szybko zostałeś zdemaskowany. Cieszę się, że znasz już końcowy wynik bez odsłuchu, czytania i realnego porównania. Pamiętaj nikt nie zmusza Cię do odwiedzania tego miejsca. Możesz szaleć i trollować wszędzie ale nie tutaj. Daj naszym czytelnikom spokojnie zapoznać się z wynikami testów.

    Szymon
  5. Hejterom marki 16hz i Zibiemu dedykuję wypowiedź Piotra Ryki, po odsłuchu kolumn Ethos Ultimo: “Studio 16 Hz daje radę, a pamiętam jakie jady hejterów towarzyszyły ich kolumn recenzjom. Palancie ty mój, jeden z drugim – mogę teraz powiedzieć – gdybyś ty miał takie brzmienie w domu, to cały wszechświat i okolice od rana do wieczora na internetowych forach by słuchały, że masz najlepszy dźwięk na świecie. Ale takiego nie masz i miał nigdy nie będziesz, bo jesteś na to za głupi.”

    AndrzejRogoz
  6. Panie Szymonie, dziekuję za ten obiektywny test i muszę się do czegoś przyznać! Myślałem, że ten model wygra ten test w cuglach (przynajmniej takie były zakulisowe komentarze-czyżby oponęci?) i zdystansuje pozostałe modele. A tu test, w pełni rzetelny i przedstawiający Pana spostrzerzenia, odczucia oraz zawarte dygresje dzięki obcowaniu (przez dwa lata) z tym polskim produktem pozwalającym na pełne poznanie wszystkich subtelności tej konstrukcji. Brawo! Oby tak dalej!
    Oczękujący na kolejne testy. Irek

    Irek
  7. Hejterzy twierdzili, że S16hz wygra i sugerowali, że Pan Szymon będzie faworyzował ten model. Okazało się, że autor jak zawsze był w pełni obiektywny. Kolumny wylądowały na 5 miejscu! Moje olbrzymie słowa uznania za niezależność i obiektywizm w ocenie. To chyba jedyne miejsce gdzie można przeczytać konkrety bez owijania w bawełnę. Super test, jeden z lepszych jakie czytałem.

    RadekRock45
  8. Ja jednak muszę stanąć w obronie tych kolumn i zasugerować że kolumny z 7mio calowymi głośnikami basowymi nie powinny być testowane w tak dużym pomieszczeniu. Optymalnie wydaje się że powinno to być około 30-40 m2, ale nie ponad dwa razy większe.

    Piotrek67
    1. Piotrek67 Sprawdzaliśmy je w 35m2 i się “udusiły”. To są olbrzymie kolumny i musisz siedzieć przynajmniej 4m od nich. 30m2 to stanowczo za mało. Bez problemu nagłaśniały moje 90m2, ilość basu też była wystarczająca. Po prostu ze względu na ograniczenia głośników nie są w stanie zejść tak nisko jak inne testowane kolumny z dużymi wooferami.

      Szymon
  9. paul klacska
    Użytkownicy+
    713
    staż: 14 lat i 2 miesiące
    2180 odpowiedzi
    GG: 1006584
    #10806
    Napisano 28 Kwietnia 2019
    Zrobiłem tak, przesłuchałem bardzo dużo zestawów opartych na scan spekach.

    Jedne paczki nawet mam w drugim mieszkaniu, nie ważne jakie to były przetworniki scana wszystkie mi się podobały.

    Największe wrażenie zrobiły na mnie kolumny S16HZ Credo d400, byłem u kolegi pod Rzeszowem by ich posłuchać.

    poszukiwacz brzmienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.