Jak wiecie przez kilka miesięcy gościł u mnie bodaj najdroższy przetwornik C/A na świecie. Jest dostępny w ofercie łódzkiego Audiofastu. Wersja bazowa to wydatek ponad 400 000zł. Mój egzemplarz był wyposażony w moduł z wejściami cyfrowymi, wejściem na zegar oraz pełnym wsparciem roon audio. Zanim przejdę do opisu wrażeń sonicznych muszę zacząć od trzech bardzo przykrych wydarzeń. Otóż to ekstremalnie drogie urządzenie odmówiło posłuszeństwa 3 razy! Zaczęło się od dość długiego połączenia z roon core czyli oprogramowaniem do streaming-u muzyki. Po kilku dniach urządzenie MSB odmówiło współpracy z roon audio i musiałem oddać je do pierwszej naprawy gwarancyjnej. Po naprawie roon zaczął działać chociaż szybkość połączenia nadal była stanowczo za wolna, w stosunku do używanych przeze mnie na co dzień streamerów i transportów plikowych. Mój dCS Vivaldi łączy się wielokrotnie szybciej, nawet taniutki Bluesound robi to lepiej. Znaczy soft do poprawy. Nie był to wielki problem ale obcując z tak drogim przetwornikiem oczekuję najwyższej jakości. Mój dramat zaczął się jednak kilka dni później. Włączam urządzenie żeby sobie trochę “poplumkało” przed odsłuchem głównym a tu cisza w jednym kanale. Sprawdziłem wszystkie połączenia, okablowanie, podpiąłem inny przetwornik i wszystko działa normalnie. Chwytam zatem za telefon i kolejna naprawa gwarancyjna. Po otrzymaniu sprawnego urządzenia przystąpiłem do dalszej części testu aż do momentu gdy oblał mnie zimny pot… Otóż włączam urządzenie, zaczyna się procedura startowa i… Błąd zasilania! Jeden z zasilaczy odmawia współpracy. Podłączam ponownie kable, resetuję itd itd. Niestety diagnoza jest jedna, pacjent zmarł. Z wyrazem zażenowania kolejny raz dzwonię i informuję, że muszę oddać MSB Select II na naprawę gwarancyjną. Niedługo otrzymuję inny egzemplarz ponoć wolny od wad. Od tej pory odsłuchy przeprowadziłem normalnie ale niesmak, powiem więcej olbrzymia zgaga pozostała. Nawet irytujące klikanie przekaźników podczas regulacji głośności nie było w stanie zaszkodzić moim nerwom. Nie wiem jak można produkować tak drogi sprzęt i nie sprawdzić go gruntownie przed dostarczeniem klientowi ale dla mnie jest to SKANDAL! Materiały odnośnie genialnej budowy proszę przeczytać na stronie producenta, ja nie mam sumienia o tym pisać. Jedno jest pewne waga kompletu nie pozwoli na jego łatwe wyniesienie a wyświetlacz zobaczy nawet 90-letnia teściowa.

Wpis serwisu dystrybutora odnośnie napotkanych przeze mnie problemów technicznych:

” Problemy techniczne które napotkał Szymonfaber były w 100% związane z faktem, że jedno z gniazd zasilających w jednym z 2 zasilaczy, który zasila 2 sekcje urządzenia było wepchnięte mechanicznie do środka chassis i nie zapewniało pewnego kontaktu. Każdy z zasilaczy zasila po 2 sekcje, łącznie oba zasilacze zasilają 4 sekcje wewnętrzne. Z uwagi na fakt, że zasilacze są identyczne i można je przełączać miejscami, wyniknął cały wachlarz problemów technicznych. Gdy otrzymaliśmy urządzenie do naprawy błyskawicznie dokonaliśmy naprawy gniazda, wystarczyło je po prostu ponownie umocować w obudowie ponownie, bez konieczności wymiany jakichkolwiek podzespołów. Opis brzmienia nie podlega dyskusji, coś się komuś może podobać lub też nie, natomiast problemy techniczne to po prostu zestaw skutków braku kontaktu na jednym z gniazd wyjściowych prądu stałego zasilających urządzenie, powstałych na skutek mechanicznego wepchnięcia gniazda do wewnątrz obudowy i wynikającego z tego faktu braku pewnego kontaktu z przewodem zasilającym.”

Widać, że były to proste awarie i serwis szybko wywiązał się z powierzonej naprawy. Dzięki temu mogłem dokończyć test specjalnie dla Was.

Oczywiście sam producent MSB mocno się oburzył i już pisał do Szymonfabera. Toż to kopnął mnie zaszczyt, Paniska z USA chcą ingerować w treść moich recenzji 🙂 Panie producencie proszę więcej czasu poświęcić jakości grania oraz niezawodności swoich produktów a nie pisać jakieś dyrdymały do mnie. 24h po teście już jest reakcja (przetłumaczyli nawet recenzję), toż to rekord świata!

Brzmienie:

Zachęcony wyobrażeniami ludzi jak to wspaniale gra MSB SELECT II (ponieważ jest taki drogi to musi grać cudnie) postanowiłem go skonfrontować z moim “skromnym” setem dCSa Vivaldi + komplet zegarów w wersji Custom (widoczne na zdjęciu). Mówię sobie raz się żyje, najwyżej uśmiercę swoją świnkę skarbonkę 🙂 Na szczęście przerabianie mojego prosiaczka na boczek nie było konieczne ponieważ zaprezentowany poziom od samego początku nie zachęcał do chwytania za tasak.

MSB prezentuje dźwięk w bardzo dojrzały i niezwykle gładki sposób. Można powiedzieć, że wysokie tony są podszyte aksamitem. Ich szybkość i atak także nie pozostawia wiele do życzenia. Struny gitar tną powietrze z wielką szybkością i precyzją, skrzypce dobrze doświetlone i dźwięczne. Wybrzmienia trochę gorsze jak z źródła odniesienia. Scena kreowana bardzo ładnie. Spektakularne płyty Dead Can Dance brzmiały więcej niż poprawnie a wgląd w nagranie i holografia nie pozostawiały wielkiego pola do narzekań. Antonio Forcione mógł się popisać swoimi umiejętnościami a oddanie wielkości i akustyki pomieszczenia było wyśmienite. Jedyne czego mi brakowało to więcej barwy i naturalności. Dźwięk prezentował nieco matowy charakter. Bardzo dobrze było to słychać na mojej ulubionej płycie Arthura Rubinsteina wytwórni ABC records. To niezwykle wymagająca realizacja, która obnaża wszelkie braki spójności czy podbarwienia. W przetworniku MSB zabrakło naturalności, wykończenia każdego dźwięku, każdej nuty tak jak robi to topowy dCS. Moje kolumny Wilson Audio Alexx odtwarzają nawet najtrudniejsze partie fortepianu wręcz niesamowicie ale MSB nie wyczerpało tematu. Źródło odniesienia cyzeluje każdą nutę, każde muśnięcie młoteczka wydobywając ferie wybrzmień nawet z najcichszych partii. Pasażom przede wszystkim potrzeba barwy i doskonałej spójności tonalnej. MSB to bardzo wysokiej klasy dźwięk ale ta matowość i delikatna szarość barwowa towarzyszyła mi praktycznie na każdym nagraniu. Im więcej słuchacie muzyki klasycznej i jazzu tym bardziej ta cecha będzie doskwierać. Specjalnie podłączyłem dCS Vivandi Upsampler jako transport żeby sprawdzić czy nie jest to wina streamera w MSB Select II. Dźwięk niestety nie uległ znacznej poprawie a przetwornik narzucił swój bardzo mocny charakter. Po prostu przyszły użytkownik musi się z tym pogodzić. Muzyka rozrywkowa, elektroniczna i generująca syntetyczne brzmienia była bardziej łaskawa dla testowanego urządzenia. Średnica pozostaje w zgodzie z resztą przekazu, wokal jest namacalny, gładki i bardzo zrównoważony. Osadzenie wokalistów na scenie pewne i sugestywne. Nie można się przyczepić do dynamiki czy naturalnej ekspresji. Niezależnie czy lubimy ostre głosy żeńskie czy donośne męskie MSB radzi sobie z ich odtworzeniem co najmniej bardzo dobrze. Jedyne co psuje mi obraz to delikatny mat i zbyt słabe nasycenie “kolorami”. To jest naprawdę wyśmienicie liniowy przekaz ale nie chwyta za serce. Nie czuję gęsiej skórki i tych emocji które dostarcza mi “dzielonka” dCSa. Bas na szczęście jest bardziej odporny na niedomagania i prezentuje wielką zwinność. Schodzi w dowolnie niskie granice i operuje z klasą wartą wysokiej sumki. Niezależnie czy mamy do czynienia z tutti orkiestry Fennella czy solowymi popisami wiolonczelistki Hildur Guðnadóttir otrzymany wynik soniczny jest bardzo zadowalający. Gradacja dynamiczna, dobra separacja i właściwe oddanie wysokości tonów z zakresu niskich składowych to trudna sztuka. Utrzymanie wysokiej rozdzielczości na basie wymaga zaawansowanego układu przetworników i tutaj czuć moc 8 dwukanałowych hybryd. Delikatne “wypranie z barw” dodaje wręcz zwinności i jest do zaakceptowania. Jedynie lżej zrealizowane nagrania tracą nieco na potędze i wigorze. Za to grubiej nagrane partie Marcusa Millera pozwalają “wskoczyć” realizacji w bardziej prawdziwy przekaz muzyczny.

Podczas kilku miesięcy przeżyłem swoje z przetwornikiem MSB SELECT II i osobiście nikomu nie życzę takich “niespodzianek”. W moim zestawie testowym pomimo monobloków lampowych WM300 nie uzyskałem grania tak wciągającego jak dotychczasowe źródło. Może oczekiwałem zbyt wiele? Dla mnie MSB to bardzo solidny dźwięk wart 100-120kzł. Cena proponowana przez producenta i dystrybutora jest absolutnie przesadzona, biorąc pod uwagę powyższe braki dźwiękowe. Myślę, że w komplecie z nasyconą barwami końcówką mocy i nieco ekspresyjnymi górą pasma kolumnami MSB może pokazać swoje zalety i zatuszować pewne braki, które wykryłem. Miało być state of art jest solidny hi-end jeżeli producent poprawi jakość wykonania i zmniejszy awaryjność swoich wyrobów.


10 komentarzy

  1. Casy ustawione na baczność- jak trzech muszkieterów gotujących się do ataku.
    A ja bardzo wolno zapadam w fotel i czekam na test daczka za pół bańki . Kosmos.
    Mam nadzieję, że Pan Szymon nie pozwoli długo czekać czytelnikom tego super bloga?
    Chociaż dziwne dlaczego tak super sprzętu nie testują inne magazyny czy portale audio? Można by było skonfrontować recenzję.

    Lukasz
  2. Na innych portalach wynik jest znany przed testem, podobnie jak w zbliżających się wyborach.
    Mam prostą zasadę jak widzę reklamy to “testy” traktuję na zasadzie dobrego żartu. Wszystko brzmi wspaniale i kilka razy lepiej niż inne w tej samej cenie :-))) Oprócz bloga Pana Szymona jeszcze nigdy nie spotkałem negatywnej oceny sprzętu audio.

    JMirecki
  3. Problemy techniczne które napotkał Szymonfaber były w 100% związane z faktem, że jedno z gniazd zasilających w jednym z 2 zasilaczy, który zasila 2 sekcje urządzenia było wepchnięte mechanicznie do środka chassis i nie zapewniało pewnego kontaktu. Każdy z zasilaczy zasila po 2 sekcje, łącznie oba zasilacze zasilają 4 sekcje wewnętrzne. Z uwagi na fakt, że zasilacze są identyczne i można je przełączać miejscami, wyniknął cały wachlarz problemów technicznych. Gdy otrzymaliśmy urządzenie do naprawy błyskawicznie dokonaliśmy naprawy gniazda, wystarczyło je po prostu ponownie umocować w obudowie ponownie, bez konieczności wymiany jakichkolwiek podzespołów. Opis brzmienia nie podlega dyskusji, coś się komuś może podobać lub też nie, natomiast problemy techniczne to po prostu zestaw skutków braku kontaktu na jednym z gniazd wyjściowych prądu stałego zasilających urządzenie, powstałych na skutek mechanicznego wepchnięcia gniazda do wewnątrz obudowy i wynikającego z tego faktu braku pewnego kontaktu z przewodem zasilającym.

  4. Cytat:

    “Antonio Forcione mógł się popisać swoimi umiejętnościami a oddanie wielkości i akustyki pomieszczenia było wyśmienite. Jedyne czego mi brakowało to więcej barwy i naturalności. ”

    Płyty Foricione są w większości mocno podbarwione. Zatem jeśli w tym teście trochę tego brakowało to na duży plus, gdyż zbliżyło się bardziej do naturalności.
    W sumie to nawet nie wiemy o jaką płytę chodziło, gdyż jak wyżej – większość ale nie wszystkie..

    Antonio
    1. Przepraszam ale nie pamiętam dokładnie, których albumów wtedy słuchałem. Mam kilkanaście w swojej kolekcji. Przetwornik MSB miałem u siebie w granicach luty-kwiecień (zeszłego roku) i wtedy pisałem recenzję. Po prostu ilość urządzeń jaką mam do przesłuchania nie pozwala mi wklejać wszystkich opisów na bieżąco. Mam spore zaległości i tylko część urządzeń zostaje opisana na łamach bloga. Ilość zajęć zawodowych, całkowicie niezwiązana z audio mocno dała się we znaki w ostatnim czasie. Nasz blog prowadzony za darmo nie pozwala niestety na opłacenie jakichkolwiek osób piszących. Wszyscy użytkownicy poświęcają swój prywatny czas aby przybliżyć Wam realny poziom najdroższych sprzętów dostępnych w kraju.

      Szymon

Skomentuj Trudimoron Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.