Po raz kolejny w ręce Szymonfabera trafia przetwornik Chord, tym razem niedrogi Qutest za niecałe 6000zł. Jak wypadnie na tle droższych braci przekonacie się niebawem…

Dane techniczne:
– Zasilanie: 5v 2A micro usb
– Wejścia: USB type b (white): 44.1khz – 768khz – 16bit – 32bit, 2x bnc coax (red): 44.1khz – 768khz – 16bit – 32bit, optical (green): 44.1khz – 192khz – 16bit – 24bit
– Wyjścia: 1x para of rca (lewy i prawy)
– Wsparcie PCM: 44.1khz, 48khz, 88.2khz, 96khz, 176.4khz, 192khz, 358.8khz, 384khz, 717.6khz, 768khz
– Wsparcie DSD: od DSD64 (Single) do DSD512 (Octa-DSD)
– Napięcie wyjściowe: Zmienne (wybieralne) 1,2 lub 3v rms
– Chipset: Chord electronics custom coded Xilinx Artix 7 (XC7A15T) FPGA
– Częstotliwość 20 hz – 20 khz
– Impedancja wyjściowa 0,025 Ohm
– THD < 0,0001% 1 kHz 3V RMS 300 Ω
– THD i szum przy 3v RMS: przy 1 kHz 300 Ω
– Separacja kanałów: 138 dB przy 1 kHz 300 Ω
– Wymiary (WxSxG) 41 mm x 160 mm x 72 mm
– Waga: 770 g netto

4 komentarze

  1. Witam,
    Z przyjemnością przeczytam jak u Szymonfabera zaprezentował się tak fantastycznie marketingowo wypromowany Chordzik zwłaszcza, że miałem możliwość przetestowania go w swoim systemiku (Dynaudio X14, Cyrus 8.2). Moim zdaniem brakuje mu pełnych wybrzmień a barwa wokali nie jest tak dobrze oddana jak chociażby u RME ADI 2 DAC czy DACa znajdującego się w Cambridge Azur 851n. Patrząc przez pryzmat ceny (6kzł) Chord Qutest “broni się” tylko recenzjami i możliwością pochwalenia się przed znajomymi, że oto mam tego tak obcmokanego w recenzjach DACa a już, gdy przyjdzie do konfrontacji z często tańszą konkurencją zaczyna się dochodzić do przekonania, że przy cenie 6 kzł niestety ale dobre 2-3 kzł należało wydać za sam znaczek Chorda. Ps. Oczywiście to tylko moja prywatna, subiektywna opinia. Dynamikę niskich tonów Qutest ma OK. 🙂
    Pozdrawiam. Adam.

    Adam 38
  2. Jak bym mógł prosić w teście o odniesienie się do Hugo2 oraz do DCS Debussy (wiem, ze to niedorzeczne, ale uzywke można już w miare sensownie kupic i może dla wytrwałych opłacało by się dołożyć trochę grosza do DCSa – chodzi mi dokładnie o to czy faktycznie będzie przepaść dzwiękowa, czy jednak różnice bardziej subtelne). Słuchalem Chord Dave’a vs Qutest i oczywiście Dave był lepszy, ale nie była to taka przepaść jak różnica we wzmacniaczach w podobnych pieniądzach.

    Rafał
    1. Panie Rafale, dCS Debussy to hi-endowy przetwornik, na bazie którego można zbudować wyśmienity system. Odsłuchiwane Chordy to przy nim zabawki goszczące w przedsionku hifi. To czy Pana system różnicuje w sposób wystarczający dane urządzenia to już inna historia.

      Szymon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.